wtorek, 8 lipca 2014

Stary nowy stolik

W swoich szpargałach znalazłam stary zaniedbany stolik-gazetnik.Trochę nadgryziony zębem czasu ale przy odrobinie wyobraźni i pracy można coś z niego wyczarować.Jako ,że lubię jasne kolory postanowiłam pomalować go na biało z prześwitującymi przetarciami w kolorze lnu.Dopełnieniem dzieła był mały napis w kolorze przetarć na jednym z rogu stolika.
W ostatniej chwili zrobiłam zdjęcie przed malowaniem.



A tutaj efekt końcowy.Kwiaty na stoliku pochodzą z mojej hodowli.






Niedługo pochwalę się czymś jeszcze,ale trochę cierpliwości.
Beata

sobota, 5 lipca 2014

Szyciowe co nieco

Skusiłam się usiąść przy maszynie i skończyć zaległe szycie z całkowicie innych bajek.Materiał na letnią bluzkę w papugi leżał u mnie i nabierał mocy od kwietnia natomiast na pościel to już nie pamiętam kiedy i gdzie kupiłam.Sami widzicie ,że trzeba było się zebrać i uszyć dla czystości sumienia.Bluzka akurat teraz na czasie,kolorowa i z dzianinki. Pościel w aniołki dla anielskich snów.






Dzisiaj może coś jeszcze zmaluję.
Beata

piątek, 4 lipca 2014

Urlop cd.

Nie jest to jednak prawda. Fakt , przebywam w fantastycznym miejscu które uwielbiam .To są moje klimaty ,ptaki,woda,zieleń i kolorowe kwiaty które otaczają mnie ze wszystkich stron. Jednak oprócz krótkich chwil przyjemności i napawania się naturą czeka na mnie zwykła codzienność. Sprzątanie ,podlewanie,koszenie ,karmienie ,sadzenie itd....Tu kosisz a za tobą już rośnie tu plewisz a z tyłu już chwast i tak w kółko Macieju.Jednak nie ma co narzekać. Słysząc  słowa Gości " jak tu u Pani pięknie"  od razu na sercu robi się cieplej i wie się ,że ten cały trud się opłacił. Wkleję kilka fotek ,zobaczcie sami jak u mnie jest.













Niestety zdjęcia nie oddadzą pełni uroku ale musicie mi uwierzyć na słowo.
Niedługo nowa porcja zdjęć.
pozdrawiam z gorącego Ptasiego Dworu.
Beata


wtorek, 10 czerwca 2014

Krótki urlop.

Zdecydowaliśmy się w ostatniej chwili na krótki urlopik na naładowanie baterii.Prawdę mówiąc to mój M zrobił mi niespodziankę - bardzo miłą.Nasze kroki skierowaliśmy na wybrzeże Adriatyku,trochę Chorwacji i całkiem nowego dla mnie kraju Czarnogóry lub bardziej elegancko Montenegro. Widoki przepiękne,nie do opisania i nie oddadzą tego nawet najlepsze zdjęcia, ale próbkę pokażę później.Nie tylko widokami zachwyciłam nas Czarnogóra ale też smakami,gościnnością i wielkim luzem tubylców.Czarnogórcy słyną ze słodkiego lenistwa i to dało się zauważyć ale bardzo szybko uczą się kapitalizmu.Ceny wyższe niż u nas ale jakość usług jeszcze do sporej poprawki.I tutaj należy docenić nasz rodzimy rynek i pracowitość Polaków.Może ktoś mieć inne zdanie ale ja mam takie doświadczenia.Jednym słowem piękny kraj z niesamowitymi krajobrazami i  olbrzymią ilością słońca ,który w niedalekiej przyszłości dogoni inne kraje basenu śródziemnomorskiego w branży turystycznej.Oprócz możliwości poznawania Montenegro mieliśmy przyjemność poznania bardzo miłych ludzi z różnych regionów Polski i teraz bardzo chcę Ich pozdrowić i przypomnieć o zdjęciach - POZDRAWIAM WAS MOI MILI.
Piękna szmaragdowa woda i lekka bryza to moje klimaty.


Moje ukochane wąskie kamienne uliczki.



Płyniemy na Korczulę







Ja w winiarni.


 Mury starego miasta Kotor


Wyspa Święty Stefan która na chwilę obecną jest jednym wielkim hotelem dla bardzo zamożnych ludzi.


 Takiego żółwia znalazłam przy ulicy a nie w ZOO.


Na targu .


Widoczek -takich było mnóstwo.


Czarnogórski przysmak -perszut


Widoczki.




Tydzień szybko minął i już jestem w domku i też mamy piękną pogodę.
Beata




wtorek, 27 maja 2014

Maluję dalej

Uwielbiam kiedy rzeczy dostają nową szatę.Mój M śmieje się ,że niedługo zacznę malować wszystko co wpadnie mi w ręce.Prawdę mówiąc wkurza mnie moja sypialnia - ale jeszcze poczekam i na nią przyjdzie czas. Obecnie realizuję małe projekty aby wprawić się w machaniu pędzlem .
Mam tylko zdjęcie kwietnika przed zmalowaniem ,krzesło było ciemne z przebarwieniami. Efekty oceńcie sami.






Do następnego wpisu.
Beata



poniedziałek, 12 maja 2014

Pracowity poniedziałek.

Stare przysłowie mówi "jaki poniedziałek taki cały tydzień"-no to u mnie będzie pracowity.Plan na ten tydzień jest bardzo ambitny ale czy wykonalny? To się okaże w piątek. Dzisiaj trochę malowałam i szyłam.
Mam lampę której abażur był z zaciekami i prezentował się mało atrakcyjnie .Miałam chęć go obić innym materiałem ale nie znalazłam takiego który by mi pasował ,więc wpadłam na pomysł aby wypróbować farby kredowe do pomalowania go.I co uzyskałam,zobaczcie.

abażur przed:

 abażur po metamorfozie:
pomalowany i zawoskowany jasnym woskiem




Muszę oznajmić wszem i wobec ,że farby kredowe można z powodzeniem wykorzystać do malowania tworzyw sztucznych. Moim zdaniem abażur trochę trąci kiczem ,ale dobrze będzie wyglądał na lampie w Ptasim Dworze.
Gdy skończyłam z malowniem zajęłam się szyciem i na szybkiego uszyłam sobie bluzkę do czarnych spodni.





I to by było na tyle.
Jutro też jest dzień i nowe zadania. Szkoda,że pogodę mamy  kiepską a jutro mam zamiar pracować na świeżym powietrzu.
Więcej słońca życzę  Beata


piątek, 9 maja 2014

Pastele na lato.

Wczoraj doszły do mnie nowe materiały.Maja córcia od razu chwyciła jeden i zażyczyła sobie z niego bluzę.
Materiał jest śliczny w pastelowe pianki ,miękki i ładnie się układa.Siadłam do maszyny i szybciutko uszyłam. Zobaczcie sami .




Dla mnie jest słodka i akuratna na lato.

I z zazdrości uszyłam  też sobie w stylu folk.



Pozdrawiam kolorowo Beata