wtorek, 19 sierpnia 2014

To już koniec lata ?

Czy macie takie samo wrażenie ,że to piękne lato się już kończy?U nas na pomorzu w powietrzu czuć już jesień. Nie wiem na czym to polega ale jeszcze tydzień temu było  lato a dzisiaj widzę już wszystkie oznaki jesieni.Kasztanowce żółkną,jarzębina czerwienieje,winorośl czarnieje i wymieniać tak by można bez końca. Szkoda mi tego ciepełka ale już przyzwyczajam się do cieplejszych ciuchów,krótszych dni i innych kolorów w otoczeniu.
Wiem ,że jesień też potrafi być piękna i na to liczę .



Zobaczcie co wyrosło na naszym trawniku.



Wspomniana czerwona jarzębina .Już planuję zbiory po pierwszych przymrozkach na nalewkę.



Długie cienie nadchodzącej jesieni.


Dojrzewające grona winorośli. W tym roku zbiory będą obfite.


Wesołe biedronki.


I ciekawostka na koniec. Zobaczcie kto nas odwiedził wieczorową porą (a propos jeże lubią psią karmę).


Słonecznej jesieni Beata

czwartek, 31 lipca 2014

Metamorfoza


Moja koleżanka wypatrzyła w klamociarni stare zapomniane przez wszystkich krzesło.Zobaczcie jak przywróciła mu świetność. Dzisiaj jest ozdobą w jej pokoju.

przed :

i po :


Całość kosztowała ją około 30 zł . Prawda,że efekt przewyższył koszty ?
pozdrawiam 
Beata

poniedziałek, 28 lipca 2014

Zdradzę tajemnicę.

Na kartach mojego bloga pokazuję malowane meble lub dekoracje. Dzisiaj mogę zdradzić jakie używam farby. Są to farby Autentico Vintage Chalk Paint .
Dlaczego te:
-są kredowe
-ekologiczne
-nietoksyczne
-wydajne
-olbrzymia gama kolorów
-malowanie przedmiotów z drewna,metalu,ceramiki,szkła,betonu i inne
-malowanie bez zbędnego ścierania starych powierzchni
-dobrze kryjące i wydajne
o zaletach można pisać i pisać.Więcej na ich temat możecie przeczytać na moim nowym blogu www.old-white.blogspot.com .Serdecznie zapraszam.



Pozdrawiam Beata


wtorek, 8 lipca 2014

Stary nowy stolik

W swoich szpargałach znalazłam stary zaniedbany stolik-gazetnik.Trochę nadgryziony zębem czasu ale przy odrobinie wyobraźni i pracy można coś z niego wyczarować.Jako ,że lubię jasne kolory postanowiłam pomalować go na biało z prześwitującymi przetarciami w kolorze lnu.Dopełnieniem dzieła był mały napis w kolorze przetarć na jednym z rogu stolika.
W ostatniej chwili zrobiłam zdjęcie przed malowaniem.



A tutaj efekt końcowy.Kwiaty na stoliku pochodzą z mojej hodowli.






Niedługo pochwalę się czymś jeszcze,ale trochę cierpliwości.
Beata

sobota, 5 lipca 2014

Szyciowe co nieco

Skusiłam się usiąść przy maszynie i skończyć zaległe szycie z całkowicie innych bajek.Materiał na letnią bluzkę w papugi leżał u mnie i nabierał mocy od kwietnia natomiast na pościel to już nie pamiętam kiedy i gdzie kupiłam.Sami widzicie ,że trzeba było się zebrać i uszyć dla czystości sumienia.Bluzka akurat teraz na czasie,kolorowa i z dzianinki. Pościel w aniołki dla anielskich snów.






Dzisiaj może coś jeszcze zmaluję.
Beata

piątek, 4 lipca 2014

Urlop cd.

Nie jest to jednak prawda. Fakt , przebywam w fantastycznym miejscu które uwielbiam .To są moje klimaty ,ptaki,woda,zieleń i kolorowe kwiaty które otaczają mnie ze wszystkich stron. Jednak oprócz krótkich chwil przyjemności i napawania się naturą czeka na mnie zwykła codzienność. Sprzątanie ,podlewanie,koszenie ,karmienie ,sadzenie itd....Tu kosisz a za tobą już rośnie tu plewisz a z tyłu już chwast i tak w kółko Macieju.Jednak nie ma co narzekać. Słysząc  słowa Gości " jak tu u Pani pięknie"  od razu na sercu robi się cieplej i wie się ,że ten cały trud się opłacił. Wkleję kilka fotek ,zobaczcie sami jak u mnie jest.













Niestety zdjęcia nie oddadzą pełni uroku ale musicie mi uwierzyć na słowo.
Niedługo nowa porcja zdjęć.
pozdrawiam z gorącego Ptasiego Dworu.
Beata


wtorek, 10 czerwca 2014

Krótki urlop.

Zdecydowaliśmy się w ostatniej chwili na krótki urlopik na naładowanie baterii.Prawdę mówiąc to mój M zrobił mi niespodziankę - bardzo miłą.Nasze kroki skierowaliśmy na wybrzeże Adriatyku,trochę Chorwacji i całkiem nowego dla mnie kraju Czarnogóry lub bardziej elegancko Montenegro. Widoki przepiękne,nie do opisania i nie oddadzą tego nawet najlepsze zdjęcia, ale próbkę pokażę później.Nie tylko widokami zachwyciłam nas Czarnogóra ale też smakami,gościnnością i wielkim luzem tubylców.Czarnogórcy słyną ze słodkiego lenistwa i to dało się zauważyć ale bardzo szybko uczą się kapitalizmu.Ceny wyższe niż u nas ale jakość usług jeszcze do sporej poprawki.I tutaj należy docenić nasz rodzimy rynek i pracowitość Polaków.Może ktoś mieć inne zdanie ale ja mam takie doświadczenia.Jednym słowem piękny kraj z niesamowitymi krajobrazami i  olbrzymią ilością słońca ,który w niedalekiej przyszłości dogoni inne kraje basenu śródziemnomorskiego w branży turystycznej.Oprócz możliwości poznawania Montenegro mieliśmy przyjemność poznania bardzo miłych ludzi z różnych regionów Polski i teraz bardzo chcę Ich pozdrowić i przypomnieć o zdjęciach - POZDRAWIAM WAS MOI MILI.
Piękna szmaragdowa woda i lekka bryza to moje klimaty.


Moje ukochane wąskie kamienne uliczki.



Płyniemy na Korczulę







Ja w winiarni.


 Mury starego miasta Kotor


Wyspa Święty Stefan która na chwilę obecną jest jednym wielkim hotelem dla bardzo zamożnych ludzi.


 Takiego żółwia znalazłam przy ulicy a nie w ZOO.


Na targu .


Widoczek -takich było mnóstwo.


Czarnogórski przysmak -perszut


Widoczki.




Tydzień szybko minął i już jestem w domku i też mamy piękną pogodę.
Beata